nowości 2025

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 13.09.2018

2018-09-13 15:34

Odosobnienie jest słowem paradoksalnym. Mówi zarazem o osobności i o oddzieleniu od innych osób, ale też odosobnia, „odwołuje” osobność. Ostatnio często doświadczam takiego od-osobnienia. Moja osobność się rozszczepia. Nie tylko świadomościowo. Dotknąłem nad ranem prawą ręką swojej lewej dłoni – i nie miały jednego „właściciela”. Dotykający różnił się od dotykanego. Coś podobnego zdarza się, kiedy przykładamy rękę do miejsca, które boli.
Te, pozornie błahe, myślątka odsłaniają mi dostęp do poczucia jakiejś „niemojości” ciała. Ciało nie jest „moje”, nie jest moją własnością. Jest „nośnikiem” rozmaitego typu kompozycji biologicznych, intelektualnych i duchowych – obszerniejszych od – dającej się pojąć – własności. Jest odosobnione.

© Bogusław Kierc